poniedziałek, 14 maja 2018

14.05.2018 // white shirt //

"Zagadnienia te są terenem filozoficzno-artstycznych penetracji współczesnych nurtów ekspresjonistycznych spod znaku nowej figuracji i różnych konwencji nowego realizmu o zabarwieniu metaforycznym i fantastycznym" - to chyba moje ulubione zdanie z "Przeglądu Artystycznego", rok 1973 :) Uwielbiam odnajdywać takie skarby. Cytowany fragment dotyczył prac Beksińskiego. Czytanie gazet z przeszłości jest mega ciekawym doznaniem. Inny język, inny sposób wyrażania myśli, inna rzeczywistość. Kiedy dzięki tego typu tekstom mogę przenieść się w czasy, gdy nie było mnie jeszcze na świecie, zawsze odczuwam spokój, bezpieczeństwo i często też rodzi to na mojej twarzy spory uśmiech ;) Fajnie być na chwilę tam, gdzie oni :) Kiedy "aktualną wystawą" jest coś, co dla nas jest odległą przeszłością, a ktoś określany mianem "autor nowoczesny" - jest kimś, o kim uczymy się w szkołach. Chęć poznawania tego co było, rodzi się chyba trochę z obaw przed tym do będzie, z tego, że wszystko teraz biegnie zbyt szybko. Stąd, że mimo, że chcesz się czasami zatrzymać, to nie bardzo wiesz jak. Czekasz na wielką zmianę..  nie zauważając, że ona trwa, tyle, że składa się z drobnych zmian, które później stworzą całość.
Całe życie na coś czekamy, pomimo tego, że jesteśmy tego świadomi  - nie przestajemy. 
Podobno tylko czas jest sprawiedliwy.
shirt Zara // trousers Bershka // bag Stradivarius // watch Daniel Wellington// heels Renee

niedziela, 6 maja 2018

6.05.2018 // mom jeans //

Jest parę takich miejsc, które w magiczny sposób przenoszą nas w przeszłość. Towarzyszy temu dziwne i niepokojące uczucie tęsknoty. Podobnie jest, gdy wracasz z urlopu lub wyjeżdżasz od ulubionych znajomych. To jakby zachwianie pewnego rytmu, opuszczenie strefy bezpieczeństwa i pewności, ze wszystko będzie ok. Dociera do Ciebie, że kłopoty dalej istnieją, a rzeczywistość nie będzie już taka kolorowa, jak wydawało Ci się jeszcze parę dni/godzin temu. Kiedy mogłaś/mogłeś wszystko.
Nic nie umyka naszej pamięci, wszystko zostaje, nawet gdy wydaje nam się inaczej. To pozór. Wystarczy określony zapach, smak, głos i w mgnieniu oka z jednej, "zakurzonej" szufladki naszego umysłu wysypuje się kopiec wspomnień, niestety, nie zawsze tych, o których chcemy sobie przypomnieć. Z całą pewnością są to takie rzeczy, które miały duży wpływ na nasze życie. Niekiedy błahe, ale kluczowe. Te niewinne drobiazgi  - cegiełka po cegiełce tworzą naszą rzeczywistość, osobowość, kreują  n a s.
To, co robisz dzisiaj, stworzy Twoje jutrzejsze wspomnienia.
#lookatme
Trochę wiosna, trochę lato, dlatego z pewnością przydadzą nam się wszelkiego rodzaju kurtki/płaszcze/marynarki. Warstwy zawsze noszą się dobrze. Możemy je łączyć na różne sposoby, są wygodne i.. można nimi łatwo zniwelować niedoskonałości ;) Tfu, przecież takowych nie mamy! :) Wiosna i jesień to moje ulubione pory roku, również, jeśli chodzi o garderobę. Można żyć na luzie :) Fason spodni, który mam dziś na sobie, wciąż budzi spore zainteresowanie, moje - bezsprzecznie, w końcu to lata 90 ;)
jacket Stradivarius //  jeans Bershka // bag Parfois // sunglasses Paczepacze.pl

zapraszam na mój instagram oraz FB

wtorek, 1 maja 2018

01.05.2018 // majówka // 90's vibes // denim jacket // street fashion


Maj, kwitną drzewa, jest kolorowo, ciepło, wszyscy są radośni. Piekące oczy, cieknący nos, marzenie o swobodnym spacerze, to rzeczywistość tylko części z nas. Doprowadzające do szaleństwa, niczym kolejka w lidlu przed niehandlową niedzielą - swędzenie oczu, to przecież nic przy kwitnącym wonną lilią bzie <3 Szklanka do połowy pełna czy pusta? Pełna, pełna, żyć trzeba na pełnej ;) Ważne, że jest chwila oddechu na ten katar .. :)
Czas, żeby trochę poczytać, pomalować, pobiegać. Pospać na werandzie, pokontemplować na trawie (lub po :)). Spędzić czas z kimś kogo naprawdę kochasz/lubisz/szanujesz.
No i GRILL. On, duży, rozgrzany, cały w metalu. Czymże byłaby majówka bez grilla? To on definiuje jej powodzenie. Do tego jakiś procent, rozmowy o polityce, aktualnych aferach, tragediach i wszystko jest.. doskonałe.
Udanego szaleństwa majowego!

#lookatme
Dziś moja ulubiona część garderoby na wiosnę i lato - kurtka jeansowa. To, że moda lubi wracać wiemy nie od dziś, a kurtka jeansowa była przecież hitem lat min. '90. Gdybym miała wybierać najbliższy mi okres w modzie, zdecydowanie byłyby to właśnie te lata. Co ciekawe, jeans był początkowo płótnem... namiotowym :) Kultowy model jeansów Levis 501 pojawił się już w 1905 roku i z całą pewnością jest niezaprzeczalnym hitem również dzisiaj. Jeans lansowały Brigitte Bardot i Marlin Monroe. Denim był kojarzony z buntem czy stylem hippie (kultowe dzwony). Roczna produkcja jeansów, to ok. miliarda sztuk rocznie. Każdy ma je w szafie ;) 
Wracając do kurtek - posiadam obecnie dwie, jedna oversize z second handu (mieliście okazję obejrzeć ją w poście: http://www.czujemiete.pl/2017/10/08102017-denim-jacket-second-hand.html) i dłuższa, z sieciówki, którą mam dziś na sobie ;) Lubię łączyć ją z wieloma elementami garderoby, także z sukienkami. Najlepiej wygląda do sportowych butów, ale założona do szpilek wygląda równie dobrze, a jest to fajne połączenie dwóch, na pozór nie pasujących do siebie elementów. 90's vibes!