niedziela, 19 sierpnia 2018

19.08// 90s, 80s vintage // river island shirt // mogadishu second hand // łódź

Masz niekiedy odczucie, że "inne czasy" są   Ci znacznie bliższe niż te, w których żyjesz? Takie... "bycie w domu"- w latach 80tych, 90tych, a może 20tych? Podobno, jeśli mamy na co dzień dziwne poczucie misji, gdzieś głęboko w duszy wiemy, że musimy tu zrobić coś bardzo ważnego, to byliśmy już na tym świecie ;) Wśród starszych osób, szczególnie na wsiach, można też natknąć się na stwierdzenie "stara dusza", czyli taka, która jest z nami nie pierwszy raz ;) Są też oczywiście Ci całkiem "nowi" :) Tak. Wierzę w takie rzeczy. Wierzę, że każdy z nas emanuje ogromną energią, niektórzy tą dobrą, inni trującą i złą.  Ci drudzy to zazwyczaj osoby, które życzą Ci źle, ponieważ sami nie do końca mogą poradzić sobie z własnym życiem, więc dlaczego Tobie ma być dobrze? To tacy ludzie, którzy są ciągle niezadowoleni, są wiecznymi pesymistami, widzą tylko te gorsze strony ...A  kiedy przychodzi lato, "przypominają", że zaraz i tak przecież minie, a brzydka i szara zima tuż, tuż...;) Wiesz co i kogo mam na myśli? ;) Z pewnością masz w swoim otoczeniu takie osoby. Każdy ma. 
Ludzie z dobrą energią zazwyczaj są nią przesiąknięci. Nie muszą zbyt wiele mówić i robić, wystarczy wymienić z  nimi jedno, małe spojrzenie i już wiesz. Odczytujesz bez problemu ich intencje. Czujesz ulgę. Lekkość. Brak napięcia. Chcesz z tymi osobami spędzać dni, godziny, lata,  bez względu na to czy jest to super kreatywny czas czy też leżenie na trawie i gapienie się w niebo ;) Dobre energie zawsze się łączą, te złe odpychają się i wzajemnie zamęczają.
Power is back ;)
shirt River Island - zakupiona w Mogadishu.Store :) // bag Reserved

niedziela, 12 sierpnia 2018

12.08.2018 // summer look // summer dress // red dress // hm

Wpadłam ostatnio na informację, iż nasze (łódzkie) Centrum Dialogu organizuje event poświęcony hejtowi w sieci (tak wnioskuję z zajawek). Mega się cieszę i z pewnością chcę na nim być! Obserwuję wielu Blogerów czy Vlogerów i często dwa razy czytam hejterski komentarz, żeby naprawdę uwierzyć, że znajduje się tam to, co widzę. Zostawiają je na pozór "normalne" osoby, mające dzieci, rodziny, mężów, żony czy młodzi ludzie. Hejt dla hejtu. Nie ogarniam. Po co? Jak można ot tak, "z nudów" mieszać kogoś z błotem? Co jest w głowie osoby, która rzuca garść obelg, tylko dlatego, że  ktoś inny robi to co lubi, tyle, że w sieci? Czasy się zmieniły, Internet jest standardem. Jeśli ktoś chce się malować, biegać, ćwiczyć, rysować, ubierać, gotować i dzielić się tym z innymi - niech to robi. Tym bardziej, jeśli czuje,  że daje mu to spełnienie. Życie jest zbyt krótkie na zwlekanie ze swoją kreatywnością, w jakiejkolwiek dziedzinie. Osoba hejtowana przejmie się 3 negatywnymi komentarzami, a 100 pozytywnych puści w niepamięć. Po prostu... nie róbmy tego. Oglądajmy to, co nas interesuje.
Żyjmy i "pozwalajmy"  na to innym. To wróci ;)
Refleksja zainspirowana eventem ;)  Obserwujcie Centrum Dialogu, niebawem powinno pojawić się więcej informacji.

Myślę, że życie jest banalnie proste. To my doszukujemy się w nim dwuznaczności, ukrytych ścieżek, tajnych rozwiązań. Ono jest tu i teraz. Nie w przeszłości, którą rozpamiętujesz,
nie w przyszłości, o którą się martwisz. Tylko w tej  kanapie, na której właśnie siedzisz, w tramwaju, którym jedziesz. W parującej kawie, obok Twojego monitora. W każdym moim słowie. Za oknem.
dress HM // bag, watch - Parfois 

niedziela, 29 lipca 2018

29.07.2018 // summer dress // dots // summer look // sinsay look // bershka bag

Dziś modne jest bycie pewnym siebie. Wątpliwości "należy" skrzętnie ukrywać, a chęć pozostania w domu najlepiej owiać jakąś zgrabną historią. Dlaczego? Tego od nas wymagają.. Kto? Oni. Kim są "oni"?
Oni, to zazwyczaj nasi znajomi, bliżsi i dalsi, rodzina czy obserwatorzy, jeśli udzielamy się w Internecie. Czy naprawdę tak jest? Nie sądzę. Większość opinii kreujemy o sobie sami, nie mając pojęcia czy komuś po drugiej stronie przeszło to nawet przez myśl. Jesteśmy mistrzami gdybania. 
Wzór postępowania tworzą ludzie, kwestia tego, kogo wybierasz za wzór. Nie chodzi o naśladowanie, chodzi o wyznawanie podobnych zasad, teorii, sposobów na życie. Są dobre, jeśli czujesz, że są w zgodzie z Tobą. Kiedy postępując w określony sposób, czujesz , że właśnie tak powinno być. Nie czujesz się niekomfortowo, źle, nie ma wyrzutów sumienia. Trudno jest to ogarnąć w dobie wiecznego udawania i życia na pokaz. Poza szklanym ekranem życie wygląda  (zazwyczaj) zupełnie inaczej. Kreacja i spektakl kiedyś był domeną wyłącznie artystów, teraz "gwiazd" jest już zbyt wiele.
Zależy też co chcemy pokazać, jeśli już na "pokazywanie" się decydujemy. 
Może to być  jedynie wybrany kawałek naszego życia, ponieważ resztę chcemy zachować dla siebie, niekoniecznie dlatego, że chcemy udawać, że jej nie ma. Oczywiście bywa i odwrotnie.
dress Sinsay // bag Bershka // sunglasses HM // heels Renee.pl