niedziela, 4 grudnia 2016

04.12 // Tektura Kawa & Bistro // Second Hand // "Czarny" bag

Tak się składa, że w piątek miałam urodziny i ten dzień skłonił mnie do znacznie większej ilości refleksji, niż Nowy Rok ;) Podsumowanie tego co mam, czego mi brakuje a co chciałabym mieć - tworzyło się w mojej głowie samo. Przede wszystkim: mam bardzo wiele. Myślę, że jak każdy z nas, ale zbyt rzadko to doceniamy i nie zdajemy sobie sprawy, że "to" leży już w naszych rękach ;) Na urodziny dostałam przewspaniałe prezenty, ale też coś znacznie ważniejszego - odwiedziły  mnie osoby, które na pewno nie przez przypadek są w moim życiu ;) Są bez względu na czas i miejsce  - a to naprawdę  baaardzo dużo. 
Wśród  rzeczy, które dostałam była książka "The book of you" - to książka motywacyjna, zawierająca tzw. mikroreakcje na każdy dzień, które pozwolą małymi krokami zmienić coś, co jest pozornie proste. I wiecie co było pierwszą, którą przeczytałam? To, żeby podziękować komuś bliskiemu za to, że jest. Tak po prostu, może nawet bez słów. Bo jak często komuś dziękujemy? Tak bez powodu? No właśnie... Często nam się wydaje, że podziękowanie może być oznaką słabości, że będzie sentymentalne, w ogóle fuuu i bleeeeee. Tak nie jest. Warto też podziękować sobie - stanąć przed lustrem i po ciężkim dniu powiedzieć sobie - "Good job, girl! Good job" ;)
jeans, shirt (H&M) Second Hand // bag Czarny // snikers Bershka 
Po raz kolejny miałyśmy okazję zrobić zdjęcia w bardzo klimatycznym miejscu. Tym razem dzięki uprzejmości - Tektura Kawa & Bistro :) Miejsce znajduje się w Łodzi przy ulicy Tymienieckiego 3, czyli w jednym z łódzkich, artystycznych zagłębi ;) Serwują pyszną kawę, którą można cieszyć podniebienie w niebanalnym wnętrzu, w którym czuć i widać sztukę. Na ścianach znajdują się prace absolwentów łódzkiej ASP oraz  jej profesorów. Sam wystrój jest dość surowy, prosty - industrialny. Z pewnością można się tu zaszyć z książką czy laptopem, albo po prostu z przyjaciółmi ;) POLECAM =)
Spodnie i koszula to łupy z moich wakacyjnych łowów w Sh. Po raz kolejny to dowód na to, że można tam znaleźć wszystko - a radość jest podwójna, gdyż ceny są potrójnie niższe niż na standardowych sklepowych półkach :) O marce "Czarny" wspominałam już w ostatnim poście, w końcu udało mi się zakupić ich torbę. Jest GENIALNA i mam nadzieję, że na tym się nie zakończy ;) Dobre wykonanie, pojemność i design trafia w mój gust w 100% :)  Z kolei moje "dancing shoes" :D to łup z Bershki i być może są dość kontrowersyjne, ale uwielbiam je :D Mogą dodać szczypty szaleństwa do każdego klasycznego stroju - nie bądźmy przecież tacy poważni ! :)

zdjęcia i ujęcia wykonała: Honorata Szkudlarek (Polub Natkę) :)

niedziela, 27 listopada 2016

Relacja z Tattoo Konwent I edycja w Łodzi // Marki: Czarny / Dzień Dobry / Cukier Puder / ODIO / Medicine

Dzień dobry i cześć! Jak widzicie dziś post i relacja. Ostatnio zapraszałam Was na konwent Tatuażu - I edycję w Łodzi. Kiedy piszę ten post, event jeszcze trwa :)
Do świata tatuaży raczej mi daleko, pomimo, że planuję owy po Nowym Roku :)
Z racji tego, że jestem baaardzo niezdecydowaną osobą, nad miejscem, symbolem i studiem zastanawiam się już kilka lat :D Ale... kolejny rok, nowe postanowienia ;) Wszystko przede mną. Konwent był zorganizowany w Nowej Hali Expo w Łodzi przy ulicy Politechniki.
Zaraz po wejściu do budynku, kłaniała się przed nami strefa mody i designu.
Jakie marki mogliśmy spotkać? Zobaczycie poniżej (kilka wybranych przeze mnie). Zabrakło mi jedynie Mr. Gugu i Miss Go :) 
Jednym ze sponsorów wydarzenia jest znana marka "Medicine", która charakteryzuje się oryginalnymi grafikami na swoich ciuchach 
(zresztą jak sami piszą na stronie: "Oryginalne, elektryzujące, indywidualne. Takie są ubrania naszej marki").
Współpracują z wieloma młodymi (Polskimi!) artystami, dzięki czemu na ich rzeczach widać i niemalże czuć - unikatowość.
Co za tym idzie - zdecydowanie wyróżniają się z masowej produkcji innych sieciówek.
Prostota formy, z ewentualnie jednym, kontrastującym elementem, rysunkiem/grafiką.
Dziś coraz więcej ludzi stawia na indywidualizm i na coś, co wyłoni nas z tłumu. Jeśli chcesz osiągnąć taki efekt - na pewno warto ich odwiedzić ;)
Kolejna marka, którą baaaaaardzo chciałam odwiedzić to "Czarny"
Boom na plecaki-worki wciąż trwa. Do tego warto dorzucić metaliczny materiał -
który już od dawna króluje na wybiegach oraz zalewa sklepowe półki i mamy idealny plecak, który możemy dopasować do miliona naszych odsłon :) 
Wybór był ogromy, a że nosiłam się z zamiarem zakupu czegoś w czym będę mogła pomieścić rzeczy do pracy, ale i na basen czy krótką podróż -
musiałam zdecydować (chwila grozy i napięcia).
To było MEGA trudne.
Kiedy już wybrałam, że ma to być jednak torba, a nie plecak (gdyż posiadam już dwa) - należało wybrać wzór... Kolejne minuty leciały... 
Spędziłam przy stoisku sporo czasu, ale opłaciło się ! :D Wybrałam jedną, piękną i niebawem zobaczycie ją w nowym poście :) 
Markę "Dzień dobry" od dłuższego czasu obserwowałam w mediach społecznościowych, ale nigdy nie udało mi się zobaczyć ich na żywo. Do wczoraj :)
Zawsze intrygował mnie w ich rzeczach wzór i kolor. Odrobina humoru i niebanalna grafika.
Co najważniejsze - ich ciuchy w całości powstają w Łodzi ! Czyli coś, czego na pewno nam trzeba. Swojsko i dobrze.
Jak sami wspominają zależy im na tym, żeby stawiać na polski design.
Zaczynali robiąc koszulki i bluzy zupełnie od podstaw, ubrania były limitowane i z czasem udało im się rozszerzyć swój biznes.
Bajkowe ilustracje, którymi możemy cieszyć oko wychodzą min. spod ręki ilustratorki Jaśminy (absolwentki łódzkiej ASP).
Z racji tego, że sama trochę maluję - tym bardziej podziwiam i doceniam tę markę. Tym razem nie udało mi się nic zakupić, ale mam nadzieję, że w końcu będę mogła pokazać Wam coś na sobie i  swoim blogu :) Mam wrażenie, że ilekroć założy się ich ciuch, uśmiech sam rysuje się na twarzy ! :D Więcej o ich działalności możecie przeczytać na stronie: >>LINK<<
Przyznaję, że marki "Cukier puder" wcześniej nie znałam i bardzo dobrze, że to się zmieniło :)
Jak się dowiedziałam to jeden z największych sklepów vintage w Polsce.
Charakteryzują się modą z lat 50tych i 60tych. Jest kolor i ... oryginalność- czyli to, o czym wspominałam dziś już kilkukrotnie.
Cukier Puder to kolejny twór dla osób, które chcą wyjść poza ramy, założyć coś, co ma w sobie kolor, ale i duszę.
Zdecydowanie nie można im zarzucić braku kreatywności, gdyż na stoisku można było znaleźć same skarby - a w szczególności okulary <3
Te, które udało mi się przymierzyć - boooomba!
Polecam wszystkim vitage-maniakom! Ich strona -> >>LINK<<
Odio to również marka, którą dopiero poznałam. Z pewnością jest najbardziej niestandardowa spośród tych, które dziś wybrałam.
Ich modele ubrań są na pewno bardzo odważne, eklektyczne ( w tkaninie i formie) i chyba.. szokujące.
Projekty są mocne, może nieco drapieżne i mroczne - w kolorystyce przeważa czerń i biel.
Nie udało mi się odnaleźć w Internecie zbyt wielu informacji na ich temat - ale bardzo intryguje mnie ich nazwa (bo np. z hiszpańskiego "odio" to "nienawiść").
Z pewnością będę się przyglądać tej marce :) Więcej zdjęć na ich stronie: >>LINK<<
Powyżej kwintesencja całego wydarzenia, czyli tatuażyści i ich praca.
Klimat konwentu był bardzo specyficzny, 90% osób miało na sobie tatuaż, więc chwilami czułam się tam jak obcy ! :D
W powietrzu unosił się zapach tuszu, słychać było dźwięk igieł, przeplatany z muzyką czy głosem komentatora. Ludzie byli uśmiechnięci i energiczni.
Bez problemu każdy mógł coś zjeść (foodtrucki), napić się kawy czy piwa :)
Znalazło się  też coś dla fanów motoryzacji (niestety poza moimi zainteresowaniami, więc zdjęć niestety nie ma :P). Dodatkowo każdy uczestnik mógł przez chwilę zostać pełnoprawnym tatuażystą i poćwiczyć na... bananie :) Nie obyło się również bez konkursów i pokazów (więcej na stronie wydarzenia: Tattoo Konwent).
Zgodnie z moimi wcześniejszymi postanowieniami w przyszłości na tego typu eventach powinnam się czuć już nieco swobodniej :D Znalazłam nawet jedno ciekawe studio w Warszawie (Waves Tattoo Warsaw) i  wzór, który trafił w 100% w mój gust - więc jeśli TO nastąpi, z pewnością się o tym dowiecie ;)
jacket FOREVER21 // top NEW YORKER // bag BONPRIX

Zapraszam Was również na mojego Facebooka, staram się wrzucać na bieżąco wydarzenia, w których biorę udział w Łodzi - także zawsze możemy się gdzieś spotkać :)

Wszystkie zdjęcia zawdzięczam Honoracie Szkudlarek (jej blog: Polub Natkę) :)

niedziela, 20 listopada 2016

20.11.2016 // Burgund //

Lubię kiedy w drugiej połowie listopada zawita trochę marca :) Wolny od pracy dzień jest wtedy jeszcze lepszy i chce się zdecydowanie więcej! Dość znanym stwierdzeniem jest to, że im więcej masz na głowie, tym więcej zrobisz. Dziś miałam właśnie taki dzień i uwielbiam to :) Zdecydowanie bardziej wypoczywam kiedy coś robię, kiedy tworzę bądź robię coś dla swojego zdrowia, aktywności. Lubię też niedziele - wtedy czas jakoś wolniej płynie, jest ciszej i przyjemniej (mimo wszechogarniającego lęku, nadchodzącego dnia na "P" ;)). Lubię gotować, czytać, blogować, malować i biegać :) Kocham zdjęcia - oglądać, robić, "obrabiać".  Chciałabym, aby moje życie zawsze wiązało się z kreacją i twórczością - na pewno na o wiele bardziej zaawansowanym poziomie niż teraz. Dlatego powoli przygotowuję listę postanowień, również dlatego, że nieubłaganie zbliża się koniec 2016 roku, ale też dlatego, że właśnie w takim momencie jestem - kiedy trzeba coś uporządkować i poukładać - chociaż spróbować ;) Generalnie jestem jedną z najbardziej chaotycznych osób jakie znam i słowa mojej babci "Kasia, Ty kiedyś zostawisz głowę", które powtarzała mi, kiedy byłam dzieckiem - nabierają dla mnie nowego, przerażającego, a co najważniejsze realnego znaczenia :D Ale życie trzeba brać takim jakim jest, jak to śpiewał Rojek ;)
clothes sweater Mango // dress Forever21 // bag Stradivarius // boots, wrap HM

Na zdjęciach jesienna aura, mimo marcowej temperatury i kalendarzowej zimy :) Ostatnio pisałam Wam o kolorach, jakie kojarzą mi się z tą porą roku - dziś to wszystko na załączonych zdjęciach, które mam nadzieję, że kogoś zainspirują :)

Zdjęcia - Honorata Szkudlarek (Polub Natkę) :)

Przypominam, że wciąż możecie dostać bilety na Tattoo Konwent w Łodzi (I edycja), szczegóły: