poniedziałek, 22 maja 2017

22.05.2017 // Forest // Zara // Mango //

Niedługo na moim profilu pojawi się nowy filmik, który będzie w nieco innej koncepcji niż ostatnio. Co prawda jest dopiero w stanie bardzo ogólnego zarysu, ale wszystko wskazuje na to, że się uda ;) Większość pokładam w rękach mojego brata - twórcy wszelkich dzieł multimedialnych z moim udziałem ;) 
Jak być może niektórzy z Was wiedzą - piszę na moim blogu sporo o motywacji, życiu, inspiracjach. Ostatnio usłyszałam kilkakrotnie, że to co napisałam wpłynęło na czyjeś życie - zmotywowało, zainspirowało, a może po prostu pojawiło się w odpowiednim miejscu i czasie. I wiecie co? Było to najwspanialsze uczucie! Moment, w którym uświadomiłam sobie, że to co robię ma w sobie dodatkowo moc oddziaływania i nie zostaje pominięte - był tak dobry i  jednocześnie dziwny, że trudno mi go teraz opisać. Może nawet lepiej - zostanie tylko dla mnie :)
Pozostaje mi jedynie się domyślać, co czują osoby z tysiącami czy milionami odbiorców na koncie. Blogerzy, trenerzy, dietetycy i artyści. Oczywiście mam na myśli tylko tych, którzy robią to z pasją i czują, że to jest prawdziwe. Kreują rzeczywistość sobie i pomagają to robić innym.
W chwilach zwątpienia czy ogólnej niechęci, która oczywiście potrafi u mnie zagościć - powtarzam sobie, że to ja tworzę swoją przestrzeń, mam ją tu i teraz, przed sobą. Przy okazji bloga, okazało się, że byłam/jestem w stanie wpłynąć też na rzeczywistość innych.
Generalnie wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, co również powtarzałam tu niejednokrotnie :) ...więc jeśli teraz tu jesteś, czytasz, to jest jakiś powód ;)
blouse Zara // bag Mango // sunglasses New Yorker
Na koniec muszę napisać kilka słów o dzisiejszych zdjęciach :) Nie ukrywam, że były to eksperymenty zdjęciowe i "obróbkowe" :) Nie miałam fotografa, ale staram się namówić brata na "te" kierunki, co prawda zdecydowanie woli montaż i film, ale sądzę, że zdjęcia też wychodzą mu całkiem nieźle :) Jak już kiedyś pisałam - "Nie miałem możliwości, póki ich nie stworzyłem" :)
Głównym elementem dzisiejszych zdjęć jest bluzka  doskonale znana wszystkim fankom Zary ;) Charakterystyczne wykończenie rękawów nie przestaje być przodującym trendem również w letnich ubraniach. Do lustrzanych okularów musiałam się trochę przekonać, ale zdecydowanie zgadzam się z tym, że ożywią wszystko co na siebie włożymy, bez zbędnych kombinacji. Na sezon letni - doskonały wybór :)

wtorek, 16 maja 2017

16.05.2017 // Łódzka Rajtuza // Khaki // Black is always a good idea.

Przyszła wiosna, odliczam minuty do momentu, kiedy usłyszę - przeciągane, naładowane pretensjami i palącym smutkiem - "dlaczego jest taaak gorącoooo?!" :)
To już niebawem. Teraz można jeszcze "odetchnąć ulgą" ;) Ulgą od deszczu, szarości i ogólnego niezadowolenia atmosferycznego.
W czasie kiedy wszystko wydaje się możliwe, życiowe plany stają się bardziej realne i na pozór (podkreślam: "na pozór") - ma się o wiele więcej czasu po pracy - żyje się lepiej.
Łatwiej przyznać się do tego, że jest DOBRZE ;)
 Jak Wasze plany? Moich ciągle za dużo, lista się rozszerza zamiast kurczyć. Za dużo postanowień, za mało czasu albo.. za dużo snu ;)
Pracuję nad organizacją, a wokół mnie jak zwykle chaos.
Bałagan, w którym sama odnajduję spokój :) Jest mój, więc wiem co gdzie leży, a jeśli nie - improwizuję. Czasami wydaje mi się, że codzienność to jedna wielka scena.
Zawsze kogoś odgrywamy, zawsze przybieramy jakąś pozę. Kimś innym jesteśmy w pracy, jeszcze kimś innym w sklepie, w domu, ze znajomymi czy wśród rodziny. Niekiedy ciężko stwierdzić kiedy tak na prawdę jesteśmy "my", a kiedy to postać, którą odgrywamy w danej sytuacji. Warto być sobą - to banalne i oczywiste. A Ty kim teraz jesteś?
dress, bag Sinsay // jacket Forever21 // tights Łódzka Rajtuza
Obiecuję, że skończę z tym kolorem na blogu raz na zawsze :( Mam słabość do  każdego odcienia zieleni (może oprócz seledynu ;)).
Właściwie to trudno mi go nie wybrać i powstrzymać od zakupu ubrania w kolorze innym niż khaki. Nie ułatwia mi tego fakt, iż barwa ta, nadal jest niezwykle modna i  półki sieciówek zalane są militarnymi motywami.
Postaram się jednak zakłócić ten "porządek" na moim blogu, żeby nieco go zdynamizować i aby nikt nie zarzucił mi monotonii. Ciężko uciec od swoich słabości :)
Czerń będę ceniła zawsze i wcale nie uważam, że to smutny i nudny kolor. Wręcz przeciwnie, można z nim zrobić bardzo wiele, a co najważniejsze - nigdy nie zawodzi ;)
Dziś na nogach Łódzka Rajtuza :) Wspominałam już o nich na moim FB - otóż seria została zaprojektowana specjalnie dla nich przez studentkę łódzkiej ASP. Z pewnością są nietuzinkowe
i baaardzo łódzkie ;) Jako lokalna patriotka,  nie mogłabym nie pokazać ich na swoich włościach :P 
#dobrebołódzkie
:)

sobota, 6 maja 2017

06.05 // new // retro photos // bershka //

Cisza, ja i czas. Z tym ostatnim wcale nikomu nie jest do śmiechu ;) Wciąż męczy mnie to, że tak wielu ludzi żyje czekając cały tydzień na piątek, całą zimę na lato i całe życie na szczęście ;) Żyć tu i teraz jest baaardzo trudno. Myślę, że w dużej mierze wynika to z tego, że nie do końca dobrze czujemy się w swojej skórze, nie robimy tego, co tak naprawdę chcemy, codzienność jest sprzeczna z naszym własnym "ja" i czekamy na upragniony piątek, żeby uciec od czegoś, co jest dla nas niewygodne, być może - męczące. Nie czujemy wtedy satysfakcji ze "zwykłego dnia". Idealną wizją byłaby... taka banalna radość na co dzień, gdzie weekend byłby "jedynie" uwieńczeniem tego, że  po prostu jest DOBRZE. Jak to zrobić? Próbować. Przecież jest tylko "krok pierwszy" ;) (link) Próbować: akceptować, zmieniać, dopasowywać, ryzykować, przegrywać i wygrywać. Każdy z tych elementów ma sens, jeśli działamy. Nawet jeśli przy tym marudzicie, narzekacie, płaczecie, że nie dacie rady, ale jednocześnie nie przestajecie próbować- zawsze będziecie bardziej wartościowi od reszty. To moja opinia. Każda motywacja jest dobra - nieważne czy chcecie coś komuś pokazać czy udowodnić to sobie, czy biegacie w głównej mierze dlatego, że macie endomondo :) - jeśli to co robicie jest dobre, sprawia komuś i Wam radość, bądź może pomóc - RÓBCIE TO. Bez względu na wszystko, a przede wszystkim nie możecie się bać.


Jak być może zauważyliście - dzisiejsze zdjęcia odbiegają formą, estetyką, stylem od pozostałych sesji na moim blogu, przez co... są dość... wyjątkowe :) To wszystko zawdzięczam krótkiej, acz mega ciekawej współpracy z młodym i utalentowanym fotografem Mateuszem Siedleckim (link do jego strony). Najbardziej w jego zdjęciach podoba mi się sposób uchwycenia głębi, który tak rzadko można spotkać. Prace mają vintage'owy charakter i chyba mają w sobie coś nieco mrocznego? ;) Z pewnością ocenicie sami :) Zapraszam do oglądania - a już niebawem pojawi się filmik z sesji, autorstwa mojego młodszego, niepokornego brata, zobaczymy co stworzy młodzież :D
jacket_Sinsay // pants_Bershka // bag_Czarny Szyje // heels_merg.pl // watch_Parfois