niedziela, 14 stycznia 2018

14.01.2018 // stripes // stradivarius sweater // burgundy bag //


Szał postanowień noworocznych w sieci trwa w najlepsze, liczba wpisów motywujących z serii "możesz wszystko", równa się liczbie wpisów hejterskich i zbuntowanych przeciwko "modnym" postanowieniom, z których i tak przecież nic nie wynika, a są przecież w życiu sprawy ważniejsze (choćby smog). Oba podejścia są modne. Bycie "przeciwko" jest teraz mega modne, ateizm też stał się modny. Życie w świętym spokoju  stało się passe. Życia innych  nie można zostawić jak wspomnienia z nieudanej imprezy. Wszyscy byliby szczęśliwi, gdyby...
No właśnie - "gdyby". Internet, radio, tv etc. - kreują to, jacy powinniśmy być: jak wyglądać, jak się zachowywać, co powinniśmy czuć - tak jest i będzie - bo #takimamyklimat. Tylko ile w tym wszystkim zostanie nas samych - zależy... od nas.
A bycie sobą jest modne? Jest. O ile za bardzo nie odbiegasz od norm, a tu koło się zamyka. Najtrudniej jest wyzbyć się ograniczeń, które pielęgnowaliśmy przez lata. Nawet jeśli wydaje Ci się, że jesteś wolnym człowiekiem, muszę Cię zmartwić - nie jesteś. Wyplątanie się z samonapędzającej się maszyny "powinności" i "musu" jest zapewne niewykonalne (szczególnie tych zupełnie nieświadomych "musów"). Bo nawet jeśli będzie Ci się wydawało, że robisz coś, co naprawdę chcesz i dlatego, że ty tak zdecydowałeś, zawsze będzie to uwarunkowane tym, czego nauczyło cię życie do tej pory. Będzie wynikało z doświadczenia, ludzi, których spotkałeś na swojej drodze, ich opinii (choć w teorii, ich zdanie w ogóle cię nie interesuje i nie dotyka, co innego w domowym zaciszu), informacji jakie przeczytałeś bądź jakie do ciebie dotarły, mimo, że nie do końca ich szukałeś. Powiało filozofią ;) Ech, taki mam #mood (instalife).
Może w życiu chodzi tylko o to, żeby je przeżyć - a jak? Ano tak, żeby mieć święty spokój ;) Jak masz plany - rób swoje, jeśli ich nie masz - też ok, o ile jesteś z tym szczęśliwy.

polecam obejrzeć, wysłuchać i usłyszeć ;) :
https://www.youtube.com/watch?v=3AbrDWIwBO4

sweter Stradivarius // bag Even&Odd





czwartek, 28 grudnia 2017

28.12.2017 // winter coat // sweater // vintage

Tak. O tej porze roku zazwyczaj piszę o tym, że mam wiele planów na nadchodzący rok. I... tym razem będzie podobnie ;) Z jedną, małą różnicą! W tym roku moim priorytetem będzie - systematyczność. Wiem, wiem, bardzo szybko moje postanowienie zweryfikuje moja aktywność na blogu w styczniu :P Proszę jednak wziąć pod uwagę fakt, iż zimą zrobienie zdjęć jest znacznie trudniejsze - dzień szybciej się kończy, a temperatura nie pozwala na wszystko. Ech, nie ma wymówek - to też wiem ;) Ostatnio usłyszałam świetne słowa - Nasze działanie jest obowiązkiem wobec własnej wolności. Im więcej próbujemy, staramy się, łapiemy okazje - tym bardziej otwieramy się na to, co nas otacza. Widzimy coraz więcej otwartych drzwi, coraz więcej jest w zasięgu naszych rąk. Kiedy widzimy, że porzucając ograniczenia (te nadane przez nas samych i te, które przez całe życie nam wpajano) - możemy znacznie więcej, czujemy się wolni. Podejmując działanie - zaczynamy odczuwać większą kontrolę nad tym, co dzieje się w naszym życiu. Zaczynamy nim kierować, kształtujemy je i wiemy, że to nasz, bezpośredni wpływ ma znacznie. Bierność i opuszczone w rezygnacji ręce nie stworzą żadnej nowej historii.Tylko Ty i Twoje działanie to następna strona. Cóż... to moja interpretacja tych słów ;)
coat - Even&Odd // sweater - Bershka // scarf - Stradivarius // bag - Zara // 

Podsumowując - na Nowy Rok życzę sobie wielu nowych i niekończących się inspiracji, wytrwałości w systematyczności ;) i dobrej organizacji czasu (przede wszystkim po to, by znacznie więcej rysować i regularnie biegać). Chciałabym też wnieść sporo zmian do swojej diety, ale to już temat na inną książkę :D Apropos książek... kolejna rzecz to... czytać, znacznie więcej czytać :) Resztę życzeń/postanowień, tych bardziej prywatnych, zachowam dla siebie ;) Może za rok dam znać, jak poszło ;)
A Wam życzę mocy do DZIAŁANIA i tego, abyście zrealizowali wszystkie cele ze swojej osobistej listy ;) (lub jak najwięcej) 

2018...I'm ready! :D



niedziela, 10 grudnia 2017

10.12.2017 // winter coat // stripes // bershka //

Kolejne urodziny za mną. I tak sobie myślę... że ten rok był bardzo dobry.. Ale.. następny będzie GENIALNY :D Oczywiście są plusy i minusy, gorsze i lepsze dni. Wiem natomiast, że nie siedziałam z założonymi rękoma. Czuję spory niedosyt, więc dzięki temu mam pewność, że sporo jeszcze przede mną i  to jest najlepsze! Ktoś kiedyś powiedział, żeby spędzać każdy dzień tak, aby kładąc się spać nie mieć poczucia straconego czasu. Jasne, nie zawsze jest się w 100% zmotywowanym, nie zawsze jesteś w stanie położyć się z takim przekonaniem, ale ważne, żeby mnożyć te dni, aby było ich jak najwięcej! Cóż, kto jak nie Ty? :)
Przed nami jeden z najlepszych okresów roku: święta. Uwielbiaaam ten czas. Kocham wszechobecne choinki, światełka, bombki i nutkę świątecznej tandety :) Wiem, że znajdzie się sporo przeciwników... każdy ma prawo do własnych przekonań, więc staram się zaakceptować wszystkie opinie ;)
 Bardzo lubię dawać prezenty, choć nie zawsze lubię proces zakupowy - mianowicie: czas do momentu wymyślenia prezentu. Pomysł jest najtrudniejszy, później już z górki :)
Na pisanie o świętach będzie jeszcze czas, dziś koniecznie muszę powiedzieć kilka słów o moich urodzinach! Otóż w tym roku nie planowałam ich w ogóle, stało się tak, że zaplanowały się za mnie :) W dniu urodzin miałam być gotowa na godzinę 10:00 - według instrukcji mojej przyjaciółki. Rano otwieram drzwi, a tam.. trzy uśmiechnięte mordki z tulipanami i "sto lat" na ustach :D Byłam wzruszona, szczęśliwa i ...zaskoczona :) Wsiadamy w auto i dojeżdżamy do klimatycznego Torunia! Tam - święta na każdym kroku, więc możecie sobie wyobrazić jak doskonale się czułam :D Rynek, Stara Pierogarnia, pierniki, magnesy itp. itd. Następnie zostałam zabrana nad rzekę, gdzie pojawił się szampan (korek pływa w Wiśle, więc tak symbolicznie "na szczęście"). Zdecydowanie bąbelki urozmaiciły nasz  czas oraz znacznie ociepliły zimową aurę :) Na następnym przystanku dostałam prezent - koszulkę z Pan Tu Nie Stał - "Miss Turnusu" ( z tym też wiąże się pewna historia, ale to może innym razem :P). Powrót wieczorem, później długie i niezwykle interesujące rozmowy do późnych godzin nocnych :D Podsumowując - to były najlepsze urodziny w moim życiu i cieszę się, że to właśnie TE były szczególne:) Mieć takie osoby wokół siebie to niesamowite szczęście, strzał w dziesiątkę i największa wygrana :) Życzeń na kolejny rok mam wiele, ale najważniejsze, żeby one nadal były w moim życiu:)
coat House // blouse Bershka // backpack Parfois // boots Ryłko // beanie Cropp

Chcesz widzieć więcej? Zapraszam na mój Instagram i Facebook =)