czwartek, 22 września 2016

22.09.2016 // 3,2,1... Jesień

"Gdyby młodość wiedziała, a starość mogła". Każdego dnia bogatsi o nowe doświadczenia, wciąż popełniamy te same błędy. Nadal nie możemy nauczyć się rzeczy, które są do zmiany i wiemy to od dawna. Są banalne, naiwne, bezsensowne i oczywiste. Mimo to, wciąż nie potrafimy postawić na swoim przed własnym "ja". Coraz mniej ciekawi rzeczywistości, bo za bardzo nas przerasta. Wszystkiego jest za dużo, a czasu mniej i mniej - znika. Nie wiemy kiedy, jak, z kim i z czym. "Zjadaczy czasu" coraz więcej, przede wszystkim - Internet. Bo dlaczego kiedy byliśmy dziećmi dzień był dłuższy? Ech.. Właśnie. Mieliśmy go więcej dla siebie, innych. Nie ginął, ponieważ nie było tylu "złodziei" ;) Teraz teoretycznie mamy szybszy dostęp do informacji, zakupów, usług - a mniej czasu dla siebie, nie powinno być odwrotnie? To, co miało "udogodnić" nasze życie, tak naprawdę nam je zabiera. Czasami warto spakować się w jedną walizkę, wyjechać na dzień, dwa, bez tych wszystkich "wspomagaczy" i porównać to, jak płynie czas. Gwarantuję Wam, że będziecie zaskoczeni ;) "To co istotne można zabrać w jednej torbie, reszta przeszkadza i stanowi zbędny ciężar"
Wszystko wokół huczy i woła. Pani z bilbordu przekonuje Cię, że jej jogurt jest najlepszy, zdrowszy od tych z marnej konkurencji. Pan z TV  zaczepia Cię wcale nieoczywistym show. Wszystko gdzieś między słowami, tam i kiedyś - nie: tu i teraz. Nie masz czasu oddzwonić, rozejrzeć się wokół, uśmiechnąć się. No właśnie... kiedy ostatnio spojrzałeś w niebo?
Każdego dnia mogę powtarzać sobie: przestań biec, przestań biec, przestań biec. Budzę się rano i pytam: którędy? Biegnę.
clothes:  jacket/bag Stradivarius / skirt SH  / belt Reserved

środa, 14 września 2016

14.09.2016 Otwarcie Concept Store od Projektantów /Pabianice

W ostatnią sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w otwarciu nowego sklepu w Pabianicach - Concept Store od Projektantów (link). Pogoda wymarzona, piękne, sobotnie popołudnie ;) Przywiodła nas muzyka, także nie było mowy o problemach ze znalezieniem miejsca. Okolica i pomieszczenie sklepu - bomba. Tereny pofabryczne, industrialne - jest klimat i jest pięknie ;) Minimalizm i porządek, a to większość Klientek ceni sobie chyba dziś najbardziej. Przechodząc jednak do meritum naszej sobotniej podróży- ciuchy były genialne! Głównie klasyka, wcześniej już wspomniany minimalizm i jakość. Marki min. takie jak: Magda Hasiak (zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu!), Senveniu (bielizna), Issi (biżuteria, mam coś od nich! :D), Ila.Mak, La Folie, Alba 1913 (naturalne kosmetyki) i dużo, dużo więcej. Dodam jeszcze do listy markę Mili-tu - torby, w których zdecydowanie się zakochałam :D Są idealne - kolor, materiał, fason <3
 Myślę, że to wielki początek świetnego sklepu, gdzie oryginalne rzeczy od Projektantów są na wyciągnięcie ręki - dosłownie, ponieważ można je obejrzeć na żywo, przymierzyć i zdecydować czy chcesz zainwestować w coś naprawdę dobrego :) Bo nie ukrywajmy - taki zakup to jest inwestycja, ale warto to przekalkulować :) Wspominam o tym, ponieważ do tej pory tego typu rzeczy dla większości z nas były dostępne tylko przez Internet. Moim zdaniem, zakupy w "realu" nie mają porównania z tymi z'online" - jak dla mnie, te pierwsze zawsze wygrywają, na tych drugich wiele razy się zawiodłam - dlatego uwielbiam min. Zalando ;) 
Podsumowując, atmosfera była bardzo miła, ciuchy i akcesoria rewelacyjne, właścicielka sympatyczna i profesjonalna :) Polecam odwiedziny sklepu, nawet jeśli nic nie zakupicie (choć to mało realne ;) ), złapiecie sporo inspiracji - a czy to nie jest najważniejsze? :)
kimono, shorts, top New Yorker / belt Reserved / bag Sinsay
Zdjęcia: Misia Mruk i Ja :)

środa, 7 września 2016

07.09 // Khaki/Black

Często powtarzam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Właściwie, to głęboko w to wierzę. Na wszystko jest właściwe miejsce i czas. Również na zdarzenia, które nie są dla nas dobre, jednak mają swój ukryty cel. Kiedy zdarza się coś dobrego - bardziej w to wierzymy. Dobra. Są momenty, kiedy wątpię w swoją zasadę. Na przykład wtedy, gdy jadę do pracy i do tramwaju wchodzi ktoś, z kim niekoniecznie chcę rozmawiać, a w słuchawkach zaczyna się ulubiona piosenka. Druga, podobna sytuacja: kiedy wchodzi ktoś o wątpliwym zapachu i innymi rażącymi brakami w higienie osobistej. Wątpię czy wtedy los "każe mi" zastanawiać się nad sensem istnienia, bo wtedy nie mogę przede wszystkim oddychać. Ekhm, ale ja tu nie o tym. Chodzi o to, że jak czegoś bardzo chcemy to naprawdę to może się stać. Pod warunkiem, że jesteśmy szczerzy w swoich intencjach, a to, że to się stanie w najmniej oczekiwanym momencie to już inna sprawa. Jeszcze inna jest taka, że jak zazwyczaj chcemy czegoś za bardzo, to chcąc nie chcąc na to czekamy i kiedy słyszymy, że masz przestać być taka niecierpliwa - nie pomaga :) Czasami nie można - nie czekać. Robimy to świadomie bądź nieświadomie. Zresztą... my ciągle na coś czekamy, ale o tym już kiedyś pisałam ;)

Dziś dużo zdjęć. Miałyśmy dobry dzień, więc chciałyśmy go równie dobrze wykorzystać :) Było wiele prób, ćwiczeń i błędów, a na koniec dnia nasze trudy wynagrodziły pierogi, które już chyba staną się wśród naszych wizyt z siostrą - tradycją :)
clothes: pants HM / top, bag Stradivarius / vest House
Zdjęcia: Siostra :)