poniedziałek, 28 stycznia 2013

Piece of.. cake


Ciasto z rana jak kaloriana! I ja umiem na słodko... Choć króluje u mniej pierś... z kurczaka, czasami piekę też ciasta... Bardzo czasami, ale takie dni są. Dziś właśnie wykorzystałam resztę niestety mrożonych, ale świetnie się sprawdzających owoców leśnych i nie tylko :)








ciasto kruche:

ok 2 szklanek mąki
ok połowy kostki margaryny
3-5 łyżek cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki śmietany
jajko
dowolne owoce (ja użyłam mieszanki Hortex)
cukier



Margarynę siekamy razem z mąką, dodajemy jajko, śmietanę, proszek i cukier. Ugniatamy na gładkie ciasto. Wkładamy na ok 10 min do zamrażarki. Rozwałkowujemy, wkładamy na brytwankę do tarty, układamy owoce, podsypujemy spoooorą ilością cukru (jak kalorie to kalorie!). Pieczemy w 200 stopniach... do momentu aż ciasto się upiecze a owoce rozpłyną :D Zupełnie nie patrzyłam na zegarek i proporcje były zupełnie na oko, ale mniej więcej podałam zgodnie z rzeczywistością :D


szam kalorie!
:)

Bry!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz