środa, 9 stycznia 2013

Udusiłam to...

Miało coś być, to będzie! A będzie kolorfull i z mocą - bo ze szpinakiem. Obiad idealnie mi przypadł do gustu, gdyż kocham szpinak. Jest jak dobra impreza bez kaca, świetnie się bawisz a wszystko pamiętasz.

Zdjęć niestety mało, gdyż część uległa zniszczeniu, a część nie nadawała się do niczego. Ale będę nad tym pracować. (Tytuł ze względu na liczbę użycia słowa : "dusimy" w tym przepisie).
Soł gooołłł:



pół paczki penne (tri kolorii :D)

sos:

pół piersi z kurczaka
standardowe dla mnie przyprawy: sól, pieprz, przyprawa do k. po staropolsku
ok 4 dużych pieczarek
pół czerwonej cebuli
ser pleśniowy (ja użyłam typ : typ BLUE (http://www.youtube.com/watch?v=68ugkg9RePc)
paczka (najlepiej) świeżego szpinaku
ok 200 ml słodkiej śmietany
oczywiście czosnek (duuuży ząbek)
odrobina sera żółtego
oliwa



Makaron gotujemy al'dente. Pierś z kurczaka myjemy, doprawiamy, kroimy w kostkę, smażymy na patelni z posiekaną cebulą. Kiedy kurczak jest już prawie gotowy, dodajemy poszatkowane pieczarki, lekko solimy (wtedy szybciej "puszczą" wodę). Podsmażamy. Na patelni obok, na lekko rozgrzanej oliwie, krótko i lekko podsmażamy posiekany czosnek (ostrożnie, by nie stał się gorzki), dodajemy umyty szpinak. Dusimy na wolnym ogniu (można podlać odrobiną wody). Lekko solimy. Kiedy jest już miękki, podlewamy śmietaną. Dusimy. Dodajemy ser pleśniowy. Nie podałam proporcji, gdyż to zależy od gustu. Ser ten, ma bardzo wyraźny, ale i specyficzny smak, więc trzeba dodawać i próbować. Zbyt duża ilość może zupełnie zepsuć sos. Jest bardzo słony, więc całość doprawiamy na sam koniec. Łączymy z kurczakiem. Układamy na makaronie. Posypujemy startym serem (może być parmezan, ale nie przesadzałam).


I szammmanko!

:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz