niedziela, 24 kwietnia 2016

24.04

Sądzę że każdy chce dobrze wyglądać (nawet kiedy mówi, że wszystko mu jedno i bez względu na płeć). Po to są np. blogi - żeby się zainspirować, znaleźć coś, co od dawna chodziło ci po głowie. To trochę taki wirtualny spacer po sklepach :) Nie dość, że dowiadujesz się, że coś takiego w ogóle istnieje, to mniej więcej wiesz jak się nosi. To dobry sposób. Nie wiem jak u mężczyzn, ale u kobiety min. wygląd ma ogromny wpływ na samopoczucie i pewność siebie (poczucie własnej wartości) - jasne, to nie wszystko, ale nie oszukujmy się, że tak nie jest. Z jednej strony to mega przykre, że jednak światem rządzi obraz (powierzchowność?). Oczywiście najlepiej, kiedy wygląd idzie w parze z doskonałą osobowością ;) Nie warto na ślepo gonić za oglądanymi w Internecie i sklepach trendami, myślę, że ważne jest to, aby wybrać kilka elementów, które odzwierciedlają nasz charakter, bądź skomponować swój własny, indywidualny styl - jeśli to w nim czujesz się dobrze, co obchodzi Cię reszta? :) W każdym razie uważam, że  należy dbać o siebie, podkreślać (nie przekształcać) swoje wizualne atuty, a w tym wszystkim zachować nutkę naturalności. Najważniejsze to być sobą. Uczmy się na błędach - przecież nie zawsze musimy wyglądać idealnie, są lepsze i gorsze dni, wpadki i sukcesy :) Grunt to wyciągać wnioski. Bardzo spodobały mi się słowa, które ostatnio przeczytałam w najnowszym numerze Elle na temat jednego z największych, światowych projektantów: "Jest taki typ kobiet, które na imprezie od razu zwracają na siebie uwagę. I nie robią tego z premedytacją. Noszą spódnice o długości za kolano i koszule w grochy albo płaszcz oversize i futrzaną etolę. Do tego zupełnie nieseksowne buty na grubym, topornym słupku. Aha, i koniecznie duże okulary i torbę kompletnie niepasującą do całego zestawu. (...) Tak własnie wygląda kobieta Marca Jacobsa. (...) Dziewczyna, która intryguje i którą chcesz poznać."  Idealne. Moda to wyrażanie siebie, wyzwanie. W ten sposób ludzie oceniają cię w pierwszym kontakcie i już po kilku spojrzeniach każdy z  nas wyrabia sobie wstępną opinię na temat innego, napotkanego na swojej drodze "osobnika" ;) Nie, proszę - nie zaprzeczajcie ;) Podsumowując, uwielbiam w ciuchach to, że można być sobą, nosić to co się chce, formować wizualnie swój charakter - oczywiście nie zawsze tak myślałam, do pewnych opinii, jak to w życiu - trzeba dojrzeć :)
I... 'drogi przedmiot, to wciąż tylko przedmiot' ;)
Miłego!
mam na sobie: jacket, dress, bag - Stradivarius / sneakers slip on - Mango / tights - Łódzka Rajtuza (Gabriella)



Aha... oczywście wszystkim z całego serca polecam - Łódzką Rajtuzę - taki rzeczy tylko w Łodzi! :D

3 komentarze:

  1. You look good in all black dear!
    http://dimplekhadi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. oryginalne rajstopy ;) świetna stylizacja
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń