poniedziałek, 23 maja 2016

23.05 /Oversize/

Tak, tak, będę ratować świat. Nie uważacie, że zbyt rzadko zastanawiamy się nad tym dlaczego doszło do jakieś sytuacji, jakie zachowanie, proces sprawiło, że stało się tak a nie inaczej? Od razu obwiniamy, wiemy najlepiej, przeklinamy rzeczywistość. A co, jeśli znalibyśmy dokładną przyczynę? Smutku, złości, obojętności. Przyczynę tego, że pokłóciłeś się z najbliższą osobą -dlaczego ona zinterpretowała twoje słowa akurat w taki sposób? Dlaczego nie znalazłeś wymarzonej pracy, a wciąż "narzekasz", że jej nie masz, że "ja chciałabym, ale to nie zależy ode mnie". Czy zweryfikowałeś, co przyczynia się do tego, że jej nie masz? Co stoi na drodze, gdzie leży powód? Nie. Zawsze przyjmujemy fakty takie jakie śą, tak musi być, inaczej nie można, że Polska jest zła, ci na górze są źli, klimat nie sprzyja, ona/on znowu się czepia a ludzie są smutni. Nie staramy się zrozumieć dlaczego do tego doszło, tylko żyjemy schematem w którym czujemy się bezpiecznie. Udajemy, że nie widzimy co dzieje się wokół, że to nas nie dotyczy, że mamy swoje problemy. Dlaczego jako dziecko zadawałeś milion pytań, a wraz z nadejściem dorosłości pytania ucichły? Dlaczego przestajemy rozumieć a chcemy przetrwać? Gdzie nasza ciekawość, radość i naturalność? Sami spychamy się do szufladki. Krytykujemy ludzi, w których widzimy swoje wady. Tych, w których widzimy siebie samych. Ciężko wydostać się z ram, które budujemy latami. Jasne, że "warunki zewnętrzne" miały na to wpływ. Rodzina, szkoła, miejsce, w którym żyjemy (temat szkoły chętnie pominę, gdyż nie od dziś wiadomo, że szkoła nie uczy myślenia, jedynie sprawia pozory). Już kilka postów temu pisałam, że ogromne znaczenie ma to, jakimi ludźmi się otaczamy. Wszystko inne zależy od ciebie - to, KIM będziesz. Nie przed NIMI, ale tak naprawdę.
Mam na sobie: jacket H&M / top  Zara / jeans, bag, heels - Bershka
Oprócz tego, że rozgryzam tajemnice naszego istnienia to kocham oversizowe ciuchy :D Marynarki w szczególności (dorzucę do listy koszulki i koszule). Uważam, że pasują naprawdę do wszystkiego, a sprawdzają się przede wszystkim w sezonie wiosna/lato. Do jeasnów, koszulki, szpilek, trampek i do sukienki. Wielki powrót lat 90tych sprawia, że nie czuję się na ulicach jak ufo :) Bomberki, za duże marynarki, mokasyny (kiedyś uważałam, że to jedne z najohydniejszych butów, teraz rozglądam się za tymi odpowiednimi ;) ) - wszystko wraca do łask. Moda to powtarzalność, powroty i nierozerwalne związki - teraz pora na nowe interpretacje :) Moja jest taka jak powyżej i mam nadzieję, że komuś przypadnie do gustu :)
see ya!


7 komentarzy:

  1. Podzielam Twoją miłość do oversizowych ubrań ;) Marynarka świetna, sama chętnie bym taką widziała w swojej szafie :) Dobrego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, oversize forever :D Dziękuję i również życzę:)

      Usuń
  2. Ta marynarka jest genialna!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. baaardzo się cieszę! gdyż zawsze mi na nim zależy :)

      Usuń