niedziela, 6 listopada 2016

06.11 // burgund sweater // bonprix

Zawsze mam ochotę napisać tu coś zabawnego, lekkiego i przyjemnego - z nietuzinkową puentą jak w przypadku "Przygód Oli Radomiak z Piotrkowa Trybunalskiego"-  a zazwyczaj wychodzą mi tu jakieś sentymentalne smuty ;) No dobra.. Może z odrobiną dawki motywacji. Wnioskuję, iż nie spotyka mnie tyle przypadkowych acz fascynujących przygód na co dzień. Ostatnio tylko wspominałam znajomym, kiedy podczas mojej wizyty w pobliskim sklepie - Pani Złodziejka zwróciła  wcześniej ukradzione  tam jajka, a Pani Ekspedientka przyznała, że oczywiście widziała to zdarzenie, ale najwyraźniej miała zbyt dobre serce, bądź.. może jajka były nieświeże? W każdym razie - niezłe jaja. Mówiliśmy też o tym, że na Bałutach mamy patobiedronkę, która nie chce stracić swej renomy, a po remoncie wygląda gorzej niż przed. Wracając natomiast do moich przygód tramwajowych, jedna Pani zrobiła kilka dni temu awanturę, ponieważ nikt nie zauważył, że jest w ciąży. A ludzie śmieli siedzieć... Skandal. Kiedy w końcu usiadła, powiedziała: "No chyba nie muszę mówić!". Stan błogosławiony, zabrakło jej aureoli i źli ludzie się nie zorientowali. Sporo w Polakach negatywnej energii. Spotykam się z nią bardzo często, a jeśli ktoś wydaje się być miły, zazwyczaj okazuje się, że to tylko gra pozorów, po to, by za tzw. "plecami" wylać żal. Niestety uważam, że jesteśmy  na jednym z pierwszych miejsc, jeśli chodzi o smutek i żal na naszych twarzach. Za każdym razem kiedy byłam poza granicami naszego kraju nie mogłam napatrzeć się na te uśmiechy i energię - tak dobrą, po prostu. Bardzo ubolewam nad tym, iż podróżuję tak mało. Nie dość, że to kształci, to można naładować się pozytywnymi emocjami, żeby wystarczyły na przetrwanie w Polsce. Pomimo wszystko: tak pięknej i wartościowej. Mam nadzieję, że wszystko przede mną ;) A ta masa mniej przyziemnych historii wciąż na mnie czeka i niecierpliwi się, aż je opowiem :>

Burgund, bord, szarość, czerń, brąz i zieleń - to konieczność na jesień ;) Przynajmniej wg. moich zasad :D Dziś prezentuję ciuchy, myślę, że ze znanego Wam sklepu internetowego: Bonprix. Przeczytałam sporo opinii na temat ich produktów, były bardzo różne. Osobiście jestem  mile zaskoczona rzeczami, które do mnie dotarły. Po pierwsze ich jakość jest na poziomie (materiał + wykonanie - mam wrażenie, że lepsza niż w paru znanych sieciówkach, sprawdzę jak będzie podczas użytkowania) oraz zgodność produktu ze zdjęciem na stronie. Dość charakterystycznym elementem całości jest metaliczny plecak, który moim zdaniem trafnie ożywia całość i wprowadza odrobinę szaleństwa - która jak najbardziej jest nam potrzebna :) Metaliczne tkaniny i dodatki są zdecydowanie trendem obecnego sezonu  i myślę, że w mojej szafie wyląduje nie tylko plecak :)

Zdjęcia, niezawodna: Honka Sz. :) (Polub Natkę)

5 komentarzy:

  1. Piękny swetrzak i jaki cudny worek! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, genialny ten worek! Ostatnio podobają mi się takie srebrne elementy i nawet zamówiłam sobie taką remoneskę ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sweterek jest piękny, ciekawie dopasowałaś go do reszty :D

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygodny i bardzo fajny outfit.
    Miłego weekendu,
    DaisyLine

    OdpowiedzUsuń