wtorek, 27 grudnia 2016

27.12 // Stripes // Hat // Forest

Nieee. Było nawet ciepło :) Pokazało się słońce. Kaloryczna, teksańska masakra dobiega końca, jutro będzie można już tylko załamać ręce i zacząć snuć plan jak wrócić do formy w 4 dni :) Okazało się, że jednak byłam całkiem dobrym człowiekiem, gdyż dostałam rzeczy, które w 100% mnie satysfakcjonują, ale nie to było najważniejsze! O wiele fajniejsze było to, kiedy patrzyłam  jak prezenty, które przygotowałam sprawiają komuś radość. To jedna z najlepszych rzeczy na świecie: RADOŚĆ. Lubię ją w każdej postaci, czasami tylko dlatego oglądam mecze :P Ta tuż obok mnie oczywiście jest najistotniejsza. To bardzo źle, że zdajemy sobie sprawę jak wiele mamy, dopiero, gdy widzimy czyjeś "prawdziwe" problemy. Wtedy, gdy spostrzegamy, że nasze "żale" to nic w porównaniu z tym, co przeżywa ktoś inny. Dlaczego tak tak trudno zauważyć wartość swojego życia: po prostu, ot tak? I dlaczego zawsze szukamy odniesienia, porównania, powodu? Jeden z ostatnich, przeczytanych na murze napisów: 'wszyscy umieramy, nie wszyscy żyjemy'. Odkładamy życie na później, nagle "później" jest teraz i okazuje się, że już nie zdążymy. Może róbmy po prostu to, co sprawia nam przyjemność, obok tego, co robimy - 'by przeżyć'. Bądźmy tylko wokół tych, którzy chcą tego samego, którzy nie zabierają nam czasu, a sprawiają, że nie czujemy jak upływa. Bo jeśli nie mamy kiedy żyć, to chociaż zarezerwujmy część dnia na to, co jest dla nas niepodważalną wartością - żebyśmy zawsze mogli powiedzieć: PRÓBOWAŁEM. 
Skoro czas tak goni, to może przestańmy uciekać?
shirt Stradivarius // bag Monnari // jeans Reserved
To co pisałam wyżej oczywiście nie bez powodu ukazuje się teraz, kiedy za parę dni przywitamy Nowy Rok. Osobiście uważam, że każdy dzień w roku jest dobry na podsumowania i na to, żeby zacząć od nowa. Ty decydujesz i Ty robisz bałagan, Ty sprzątasz i wyciągasz wnioski ;)
Szczęścia!
melodia na dziś: >>LINK<<

4 komentarze: