niedziela, 3 września 2017

03.09 // kosmetyki naturalne // pielęgnacja // triny.pl // Nacomi // bioCosmetics // EcLab // Natura Siberica



Jak już kiedyś wspomniałam na Facebooku - specjalistką w dziedzinie kosmetyków nie jestem, ale chętnie podzielę się wiedzą, na temat tych, których sama używam :) Bardzo cenię sobie kosmetyki naturalne i właśnie z nich staram się korzystać jak najwięcej. W zasadzie to wciąż szukam tych idealnych i nadal walczę z cerą oraz wszelkimi "niedoskonałościami" ;) Mam kilka zdecydowanych ulubieńców, bez których  nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji.
 Kurcze... dziwnie się czuję pisząc tak specjalistycznie, jak wiecie, zazwyczaj  były tutaj filozoficzno-sentymentalne "bzdury" :P
Cóż, zaczynajmy. Po pierwsze: Oczyszczenie... Cerę mam mieszaną, ale z większą skłonnością do przesuszania. Dlatego nawet jeśli walczę z jakimiś nieproszonymi gośćmi, to wybieram kosmetyki nawilżające. Żel do twarzy z Vichy (Normaderm) do naturalnych kosmetyków nie należy, ale doskonale oczyszcza skórę z makijażu. To mój pierwszy żel, który całkowicie zmył make up i do tego pięknie pachnie ;) Dla mojej cery okazał się jednak zbyt mocny, więc używam go 1-2 razy w tygodniu, chcąc oczyścić skórę szybko i dokładnie (bądź kiedy mam mocniejszy makijaż). Na co dzień używam olejku do demakijażu Nacomi (Cleaning Oil - niestety widzę, że nie ma go już na stronie, nie wiem czy zmieniło się tylko opakowanie, ale ten podlinkowany wydaje się identyczny), który jest moim zdecydowanym faworytem w demakijażu - pięknie pachnie i zmywa 200 % make upu ;) Następnie używam pianki do mycia EcLab, płynu miceralnego tej samej firmy i na koniec nakładam krem. Kosmetyki EcLab są mega-delikatne i właściwie to jedyna pianka i płyn, po których nie widzę podrażnień na twarzy, szczególnie cenię sobie płyn miceralny. 
Kremy: na noc - Orientana - drzewo sandałowe i kurkuma, na dzień: Make me Bio. W letnie dni używałam żelu rokitnikowego, który fajnie działał na rozświetlenie cery, ale jak dla mnie dość mało nawilżał, dlatego dorzucałam do niego jakiś olejek ;) Na pewno spróbuję stosować żel nieco dłużej.

 Krem Orientana jest dość tłusty, dlatego używam go na noc. Kurkuma ma właściwości antybakteryjne, więc przy regularnym stosowaniu widzę różnicę w jakości mojej cery. Rano skóra jest nawilżona i jasna, niweluje niedoskonałości. Make me bio to krem różany, który jest bardzo delikatny, pięknie pachnie i idealnie nadaje się na dzień i pod makijaż. Skóra jest miękka i nawilżona.

Raz w tygodniu staram się oczyścić cerę mocniej niż na co dzień - tutaj moim numerem jeden są: Czarne Mydło i Zielona Glinka - używam tych z firmy Nacomi. Co prawda zapach nie należy do najprzyjemniejszych, ale efekty przy regularnym stosowaniu są...  i to duże :) Od jakiegoś czasu naprzemiennie stosuję peeling enzymatyczny z Organic Shop - tu z kolei zapach jest mega przyjemny, lekko oczyszcza i regeneruje. Kosmetyk ma w składzie alkohol, więc dla osób o bardzo wrażliwej skórze może okazać się nieodpowiedni. Po oczyszczaniu nakładam olejek, jakie? O tym już za chwilę ;)

Oczyszczać należy z głową, zbyt duże oczyszczenie może nam zaszkodzić a nie pomóc. Dlatego po takim zabiegu stosuję olejki - moim ulubieńcem jest Olejek z Czarnuszki Nacomi - który jest dla mnie oczywistym zwycięzcą wśród wszystkich produktów, których do tej pory używałam. Działa antybakteryjnie, łagodząco (np. na podrażnienia potrądzikowe, po goleniu itp.), nawilża i regeneruje. Do tego wszystkiego fajnie się wchłania - pomimo, że to jednak olej ;) Zapach mocno ziołowy, co zupełnie mi nie przeszkadza, choć wiem, że nie każdy przepada za takimi aromatami ;) 
Od czasu do czasu stawiam też na regenerację i wybieram maseczkę odżywczą z Natura Siberica - ładny zapach, cera staje się bardziej promienna i odnowiona. Nie podrażnia.
Co drugi dzień nakładam też serum wygładzające BioCosmetics. Po tym jak się wchłonie używam jeszcze kremu, ponieważ tak jak wspomniałam, mam dość suchą skórę, szczególnie na policzkach. Serum natomiast spełnia swoje zadanie w 100% - czyli wygładza, ujędrnia i koi cerę. Jest bezzapachowe.

Każdy produkt podlinkowałam, więc możecie o nich poczytać na stronie Triny.pl - zdecydowanie mój ulubiony sklep. Szeroki asortyment, mega szybka dostawa i wszystko jest pięknie zapakowane :) Nie, nie jest to post sponsorowany :P Korzystam wraz z siostrą z usług tego sklepu już bardzo długo.

Przetestowałam sporo kosmetyków - drogeryjnych, aptecznych, naturalnych i mam nadzieję, ze znajdę w końcu idealny pakiet :) Zdecydowanie wolę te ekologiczne, a z większości produktów jestem bardzo zadowolona. Jest kilka takich, które z pewnością będą mi towarzyszyć jeszcze bardzo długo - są na liście powyżej :) Jeśli chcecie coś polecić, to chętnie poczytam :) Szczególnie w walce z niedoskonałościami :P Tu nie znalazłam jeszcze ideału :P
Tymczasem mam nadzieję, że pogoda trochę się odczaruje i w końcu wrzucę post taki jak zazwyczaj :)

1 komentarz: