niedziela, 16 września 2018

16.09.2018 // wi-ma // łodź // the end of summer //

Jesień. Jak powtarzam co roku - moja ulubiona ;) Czas, kiedy warto zaopatrzyć się w nowe postanowienia, odświeżyć cele (lub w ogóle je sobie przypomnieć ;)). Teoretycznie lepsza jest spontaniczność niż życie pod dyktando kalendarza, ale plan ma swoje plusy ;) Ja tworzę listy po to, by o niczym nie zapomnieć, gdyż przy moim charakterze -
bardzo łatwo mi to przychodzi ;). Z drugiej strony dlatego, że jestem w stanie zrobić wtedy znacznie więcej rzeczy. Nie błądzę po omacku, finalnie nie robiąc nic ;)
Lato w tym roku było dla mnie wyjątkowo spokojne, stało się tak raczej na moje życzenie. Dzięki temu udało mi się dostrzec kilka istotnych rzeczy, które zapewne wpadną na moją "jesienną listę" ;)
 ( np. pierwsza z nich, to kupić nowy notes :D Niestety przy tej ilości zapisywanych przeze mnie myśli, które często przeplatane są rysunkami  - miejsce skończyło się wyjątkowo szybko ;)).
Dzisiejsze zdjęcia robiłyśmy w parku WI-MA w Łodzi. Czy nie przypomina nowojorskiego klimatu? Dla mnie: bardzo! Brakuje tylko parujących studzienek i żółtych taksówek ;)
I... tłumu ludzi :) Osobiście uwielbiam taki klimat. Jest surowy, oldschoolowy, loftowy. Nie jest ładny, ale jednocześnie pełen uroku. Sam Nowy Jork z pewnością jest na mojej liście rzeczy "do zrobienia", mimo, że Stany są już tak  bardzo"przereklamowane" - w żadnym stopniu nie zmieniło to mojego nastawienia do tej podróży ;) Chcę poczuć to miasto na własnej skórze, a przy tej okazji polecam Wam film, który niedawno umieściła na FB bliska mi osoba - The Beat of New York - największa inspiratorka podróży jaką znam :)

//shirt Zara
Zdj. Ola Mruk :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz