camel coat // winter // vintage look

5 lutego 2019 2 By CzujeMiete


Kiedy wiosna zmienia się w śnieżnobiałą zimę, wiedz, że do hasania po dzikiej trawie jest jeszcze kupa czasu ;)
Dziś „porozprawiam” sobie trochę o gotowości. Macie czasami tak, że odkładacie coś na wieczne”później” -tłumacząc sobie, że „jeszcze mam na to czas”? I tak raz, drugi, trzeci. Odkładacie kolejne rzeczy, wyznaczacie sobie nowe terminy, a w tle głowy rozczarowanie, że „znowu tego nie ogarnęłam” (tak, to trochę kontynuacja tego postu). Przekładasz na bliżej niezidentyfikowaną przyszłość fajne pomyły, postanowienia, które mogą mieć istotny wpływ na to, jak będzie wyglądała twoja przyszła codzienność, a na 99% byłaby lepsza. Czekasz aż nadejdzie odpowiedni moment. Kiedy znaki na niebie i ziemi jasno do ciebie przemówią ;) Teoretycznie wiesz co zrobić by osiągnąć zamierzony cel, ale wciąż to odkładasz. To tak jak z nauką do egzaminu.  Wracasz do domu i nagle przypominasz sobie, że musisz zrobić najważniejsze w życiu pranie, ugotować obiad na miesiąc czy zrobić porządki w szafie ;) Chodzisz jakby wokół tego czego bardzo chcesz, ale nie zaczynasz działać. To trochę taki paraliż – jak we śnie, kiedy unosisz się nad ziemią nie mogąc zrobić kroku. Wciąż badam z czego może to wynikać. Obserwuję to u siebie, rodziny, znajomych. Czasami mam wrażenie, że powód to  wzięcie sobie na głowę zbyt wielu tematów (tak, zupełnie z własnej woli). Albo inaczej – pragnienie zrealizowania dziesięciu rzeczy jednocześnie, przez co nie robimy żadnej
z nich, bo uciekamy przed tym, z czym nie potrafimy sobie poradzić.
Zaufaj temu, co przyprawia Cię o dreszcze, nawet jeśli masz być z tym zupełnie sam ;)



coat – Stradivarius // dress Trzy Igły // bag Mango

*Karmelowy płaszcz kupiłam ostatnią jesienią, po kilku miesiącach użytkowania, z przykrością stwierdzam, iż absolutnie nie jestem zadowolona z jego jakości, gdyż strasznie się mechaci. Jego plusy to kolor i fason. Niebawem spróbuję jednak nieco go „odświeżyć” ;) Pomimo, że Stradivarius należy do jednych z moich ulubionych „sieciówkowych” sklepów, tego płaszcza nie mogę do końca polecić.