09.09.2018 // holidays’18 // summer // holidays tag // summer trip // mazury // poznań

9 września 2018 0 By CzujeMiete
Jakiś czas temu usłyszałam, że najlepsze wakacje to nie te „all inclusive”, tylko te, spędzane na wsiach, w górach – z dala od cywilizacji.
Po moim urlopie – zgadzam się z tym w stu procentach.
Miałam dużo szczęścia, że udało mi się trafić w to miejsce. Rydzewo, Mazury.
Tak, nazwa jest niepozorna, a na pierwszy rzut oka – mało zachwycające są też widoki. Do czasu. Do momentu podejścia do brzegu jeziora, do tych parku kroków na pomoście i z pierwszym łykiem kawy. Czas płynie tam wolniej.
Cisza na początku jest tak przenikająca, że aż przeszkadza, ale spokojnie, można się szybko przyzwyczaić ;) Znacznie trudniej z nią się rozstać…
Myśli w takim  miejscu są bardziej przejrzyste, klarowne, stabilne. Z dystansu wszystko może wydać się prostsze i właściwie takie jest…, może w codziennej pogoni trudno to dostrzec?;)
Każdy posiłek smakował lepiej, rysunki tworzyły się same, a kilka godzin snu dawało większy odpoczynek, niż cała niedziela w łóżku ;)
Mimo wszystko, naprawdę odpoczywam kiedy coś robię. Modnie nazywa się to „aktywnym wypoczynkiem” ;) Rowery, łódka, bieganie, rysowanie, gotowanie, ogniska, wycieczki (Mikołajki, Giżycko, Bogaczewo), książka i film – to były moje główne zajęcia w tej bajce. Każda chwila tam,  była na wagę złota :) Bajka minęła, ale na pewno nie była ostatnia ;)
Na ten urlop zaplanowałam też trochę zwiedzania, tym razem padło na Poznań. Ostatni raz byłam tam w czasach studenckich. Choć ludzi jest tam znacznie więcej niż w moim poprzednim „kurorcie” ;)- była to moja pierwsza wycieczka w pojedynkę. Chciałam potułać się po mieście, bez pośpiechu i planu. 
Pić dobrą kawę, czytać książkę i rysować. Udało się ;) Plan genialny w swej prostocie. 
Poznań? Piękny. Z artystyczną duszą, kolorem i dobrą kuchnią.
Muzeum Narodowe w Poznaniu pochłonęło mnie w pełni. Byłam tam tylko dwie godziny-
stanowczo za mało na to miejsce. Prace takich artystów jak Gierymski, Wyspiański, Modzelewski, Nowosielski czy Strzemiński robią ogromne wrażenie. Specyficzny zapach, przestrzeń, cisza i obraz – przyprawiały o dreszcze ;)
Są plusy i minusy „samotnych” wycieczek  – jedno jest pewne, tego typu zwiedzanie jest najlepsze  po sezonie ;)
A jak Wasze przygody? ;)
Gierowski
Modzelewski
Nowosielski
Muzeum Narodowe w Poznaniu