Black&White

9 sierpnia 2013 33 By CzujeMiete
Raz nie miałam palca u stopy, następnym razem nie wydepilowałam odpowiednio uda, byłam również paniusią. Był kicz (odwrotny porządek chronologiczny wydarzeń). Czuję, że „real life” dopiero się zacznie! :)  Zawsze jak przeglądałam komentarze na blogach znanych  i mniej znanych – zastanawiałam się, skąd Ci ludzie biorą te wszystkie teksty. Nie mówię o tych chamskich (o tym już kiedyś wspominałam), ale o tych w miarę neutralnych, zwracających uwagę na jakiś szczegół, którego ja sama nie zauważam, albo z kolei uważam go, za ZUPEŁNIE naturalny czy normalny. Ale… to Internet drodzy Państwo! :) Elektroniczny półświatek, w którym każdy może być każdym (lub tak się mu wydaje..), robić co chce. Nie ma co ukrywać, to najlepszy i najszybszy  nośnik informacji jaki istnieje i wciąż prze naprzód. Szybka reakcja, interaktywność. Jak coś publikujesz – nie ma zmiłuj! ;)
Ktoś w ogóle czyta? 
:)

żakiet – Pull&Bear  / top – sinsay  /  szorty  – terrnaova  / torebka – sh  / buty – „Buty na czasie” Pasaż Łódzki

W tym poście będę miała rozdwojone końcówki i napuszone włosy! A co! Jak szaleć to szaleć ! 
:D

Zostawiam Was i jadę na Mazury! :)