Give your name to Freedom

30 lipca 2013 9 By CzujeMiete
Będąc na urlopie, czujemy się wolni. Przynajmniej przez te dwa tygodnie. Bez presji czasu, odpowiedzialności, złości na poranne wstawanie. Czas niezmiennie mija, oczywiście o wiele szybciej na urlopie, niż w pracy ;) Poniedziałek, w takim czasie jak ten, nabiera nowego, LEPSZEGO znaczenia. Niestety, ale to już ostatni. Staram się nawet nie myśleć o tym, co będzie jak wrócę do pracy, po tak długiej przerwie (najdłuższa w mojej karierze ! ). Póki co, trzeba cieszyć się tym, co jest! ;) Mam kilka nowych postanowień, niczym po przerwie noworocznej! :P Nie będę ich zdradzać, gdyż nic z tego nie wyjdzie. Warto czasami sobie wszystko w głowie poukładać i przygotować parę nowych „założeń”. Do tej pory, wbrew pozorom, miałam na to dość mało czasu, gdyż ciągle wokół mnie coś się dzieje – co oczywiście bardzo mi się podoba. Oprócz wypoczynku, chciałam ten czas również dobrze wykorzystać!
    

spódniczka – bershka  /  top – reserved  / bransoletki  – sinsay  / kolczyki  –  allegro / sandały – Buty na czasie (Pasaż Łódzki)

Give your name to Freedom – MODNAPOLKA.pl

Dziś, jak widzicie, dość obszerna dawka zdjęć. Koleżanka, która mi pomaga tworzyć blog, robi większość zdjęć (czasami jest to mój brat czy siostra) – ze spotkania na spotkanie, coraz bardziej się rozwija – przynajmniej takie jest moje wrażenie i bardzo ją za to cenię! (jej blog www.chicacatalina.blogspot.com ). Chociaż przyznam nieskromnie, że i ja lepiej się czuję przed obiektywem, chociaż chciałabym przejść kiedyś jakiś profesjonalny kurs ;)
Życzę Wam również jakiegoś wolnego czasu, wygospodarowanego pomiędzy pracą czy dwutygodniowego urlopu. Teraz kiedy sama go doświadczyłam, stwierdzam, że to jest zdecydowanie człowiekowi potrzebne, a ja zwlekałam prawie 4 lata :D
Chilllllllll (Niech ta chwila trwa, niech ona dzieje, dzieje się… ;) )


Tytuł nieco przewrotny, jeśli chodzi o post. Zapraszam do obejrzenia źródła. Nie trzeba komentować: