Do trzech razy sztuka ;)

25 listopada 2018 0 By CzujeMiete

Cześć!

Zapowiadałam ostatnio zmiany, udało się ;) Nie obyło się oczywiście bez szeregu komplikacji. Na szczęście są jeszcze wśród nas ludzie, którzy „po prostu” chcą pomóc :) Absolutnie nie wszystko jest jeszcze gotowe (min. widok wersji mobilnej, header etc.), ale nie chciałam dłużej zwlekać… Także będzie jak z remontem, małymi krokami do celu ;)
Blog prowadzę już dość długo,  z dłuższymi i krótszymi przerwami – niestety. Nie mam nic na swoją obronę ;)
Nadszedł moment na zmiany, „all in” ;)
Przede wszystkim zmieniłam platformę z Bloggera na znacznie popularniejszego – WordPressa. Na ocenę funkcjonowania jest jeszcze za wcześnie, ale już wiem, że ma do zaoferowania znacznie więcej, a przede wszystkim to, czego oczekiwałam :) Jak będzie nam się „żyło”, przekonam się niebawem. Zmiany są super, choć trudno się na nie decydować, gdyż zazwyczaj wiążą się z ryzykiem i wyjściem ze znanej nam, bezpiecznej strefy.
Z jednej strony są ekscytujące, z drugiej – stresujące. Jedno jest pewne – warto. Nawet, jeśli nie wszystko idzie po  naszej myśli. Każdy z nas doskonale zna powiedzenie, że kto nie ryzykuje, nie pije szampana :>
Za kilka dni dość istotny dla mnie weekend, ale o tym wszyscy zainteresowani dowiedzą się z  mojego instagrama i FB, gdzie będę umieszczała relacje… duuuużo relacji ;) Taki już ze mnie człowiek-online ;) Oczywiście  na Blogu również pojawią się posty.

Mam nadzieję, że treści, które będą w niedługim czasie pojawiały się na mojej stronie przypadną Wam do gustu i znajdziecie w nich odrobinę inspiracji, motywacji i innych dobroci ;)






A propos ciuchów.. w ostatnim poście wspomniałam o tym, co dzisiaj widzicie na zdjęciach. Zwierzęcy print, który opanował większość elementów garderoby na wybiegach, a jeśli u projektantów, to oczywiście również w sieciówkach ;) Nie podejrzewałabym siebie o to, że przyodzieję panterkę :D, ale jednak! Kiedy już decydujesz się na ten dość odważny, niekiedy niestosowny i kontrowersyjny wzór, warto pamiętać o zasadzie #keepitsimple. Oczywiście w moim mniemaniu, jeśli przy tej zimowej aurze macie ochotę na odrobinę szaleństwa – nie krępujcie się! Zawsze możecie połączyć to z kratą, kolorami czy kropkami – wybiegi się tego nie wstydzą, a jedynym ograniczeniem wyrażenia siebie, jesteś Ty sam :) Więc dlaczego nie? Ludzie będą się tylko dziwnie patrzeć, ale kiedy ulice staną się bardziej kolorowe, będzie nam się żyło lepiej! Ja jednak pozostałam przy bezpiecznej i bardzo klasycznej wersji, w której – nie ukrywam – czułam się bardzo dobrze :) Lecz kto wie… co będzie kiedyś! :D Sukienka jest luźna, więc w okresie słońca i „przyjaznej” temperatury – sprawdzi się dobrze do sandałów czy trampek ( trampek?).
Myślę, że jest bardzo kobieca i może mieć wiele „twarzy” ;) Daję like’a!


dress Stradivarius // jacket, boots Bershka // bag Parfois